Aktualizacja 2026: Schody Camondo nadal są jednym z najłatwiejszych architektonicznych przystanków w Galacie i najlepiej wpleść je w spacer między Karakoy a Beyoglu, zostawiając sobie czas na zdjęcia.
Na długo przed tym, jak Galata stała się jedną z najpopularniejszych dzielnic Stambułu, mieszkali tu Camondowie - wpływowa sefardyjska rodzina bankierska, której przodkowie uciekli przed inkwizycją iberyjską. Dzięki eleganckim fasadom w europejskim stylu okolica musiała wydawać się im dziwnie znajoma: trochę Wenecji, trochę Florencji, trochę Rzymu. W centrum tej rodziny stał Abraham Salomon Camondo, wielki filantrop, często nazywany „Rothschildem Wschodu”.
Życie w Galacie i pobliskiej Perze, dzisiejszym Beyoglu, miało jedną codzienną niedogodność: wzgórza. Aby ułatwić wspinaczkę, rodzina sfinansowała te pełne wdzięku schody pod koniec XIX wieku. Był to hojny dar dla miasta, ale też bardzo praktyczny - znacznie ułatwiał codzienną drogę do szkoły dzieciom i do banku dorosłym.
Charakterystyczny, wachlarzowaty łuk schodów nie służył wyłącznie ozdobie. Został zaprojektowany tak, by złagodzić upadek, dzięki czemu ktoś, kto się poślizgnął, miał mniejsze szanse stoczyć się aż na sam dół.











